Czy biegałam w zaprzęgu, zapytacie? Biegałam u boku Mimry... w syberyjskim zaprzęgu, którego nazwa wzięła się od przydomka opiekuna Mimry, czyli снег молнии. Nazwa jest w tajemniczym języku... Niestety, zaprzęg został zamknięty... Staramy się go tu przywrócić, ale póki co, jest nas za mało, a poza tym Mimra zajmuje się małym szczeniakiem, Guciem. Ledwo co chodzi i widzi, a aktywny jak szatan! Chodziłam właśnie po terenach ośrodka, a tu nagle czarna strzała.
-Mimra! - krzyknęłam. Zatrzymała się zdumiona mym widokiem.
(Mimra?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz