czwartek, 26 grudnia 2013

Od Naix'a C.D. Yoki

Ujrzałem gościa z schroniska, który łapał bezpańskie psy. Odwieczny wróg takich jak ja. Niektórzy są mili i podchodzą do mnie z kiełbasą bym za nimi poszedł, ale inni biegają z patykami lub paralizatorami.
- Spadamy. - mruknąłem do York'a.
Automatycznie wykonaliśmy "w tył zwrot", ale Yoka potknęła się o patyk.
- Mieć krótkie nogi i jeszcze się o nie potykać. - uśmiechnąłem się i delikatnie chwyciłem ją do pyska.
Tym razem musiałem przebierać łapami z całych sił... Nie mam obroży i jeśli mi się nie uda...

< Yoka? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz