wtorek, 31 grudnia 2013

Od Tymusa do Deke.

-Nie przejmuj się. -powiedziałem. -Każdemu się zdarza.
Wstałem i otrzepałem się. Zeskoczyłem z kanapy na podłogę.
-Słyszałeś, że jest tu szczeniak? Ponoć łobuz. Poszukamy go i poobserwujemy jego poczynania? -zapytałem merdając ogonem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz