Dzisiaj miałam zwariowany dzień: zostałam przybraną matką Gucia, próbowałam zaaklimatyzować się w ośrodku. Jeszcze na kogoś natrafiłam. A konkretnie na koleżankę z zaprzęgu, Hydrę.
-Cześć Hydra! Ile to czasu minęło!-odrzekłam uradowana, widząc znajomy pysk. Nie mogłam uwierzyć: koleżanka, nawet przyjaciółka w tym samym ośrodku co ja.
-Widziałaś może kogoś więcej z nas?-spytałam.
<Hydra?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz