- Nie zamierzam mieć opiekuna.
- Nie musisz. - uniosła kąciki ust w lekkim, zachęcającym uśmiechu.
- Mówisz, że będę miał dach nad głową, żarcie i nadal będę bezpański? - spytałem podejrzliwie.
- Mhm.
- To się zgadzam. - cały mój pysk wyszczerzył się w ogromnym uśmiechu. - Ale najpierw...
- Co?
- Najpierw się pobawimy! Berek! - pacnąłem ją i ruszyłem biegiem.
< Renesmee? :3 >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz