Nie pewnie podeszłam do Jack'a . Nie wiedziałam jak zacząć,ale z czasem postanowiłam się nie zastanawiać i przejść do rzeczy.
-Hej,Jack mam prośbę,a jednocześnie pytanie,bo...Wiesz bardzo zależy mi na dołączeniu do twojego zaprzęgu.Znasz moje umiejętności,znasz całą mnie od szczeniaka.Nie chce zwlekać z odpowiedzią.Zakończ moje cierpienie,uwolnij mnie od tej nie woli,którą jest nie pewność. Jeśli nie to po prostu powiedz,ale powiedz to teraz-spojrzałam mu w oczy.Ten błękit jego oczu wciąż jest taki sam tylko głębszy,przypomina ocean tajemnic.
(Jack?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz