- Prędzej Ty je spłoszysz, gdy będziesz tak głośno mówić. - uśmiechnąłem się choć leżała tyłem do mnie.
- Bardzo śmieszne. - mruknęła, patrząc na odlatujące ptaki.
Po czym odwróciła się w moją stronę.
- Czego chcesz?
- Pobyć na tarasie. A co, nie można?
- Niby można, ale jak Ty zamierzasz tu przebywać to ja spadam. - powiedziałam podnosząc się na cztery łapy.
- Ej, czekaj! - ruszyłem za nią.
Odwróciła się, błyskając na mnie kłami i mruknęła:
< Ina? Co powiesz? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz