Odkąd Winona mnie znalazła coś poczułem . To było coś dziwnego ale pozytywnego . Wyciągnąłem Winonę na spacer po okolicy. Aż nagle ujrzałem znajomą sylwetkę . Podbiegłem z Winoną do nieznajomego a on powiedział : Black to ty !
Zamachałem ogonem ze szczęścia gdy zobaczyłem że mój właściciel żyje. Gdy on powiedział : co to za drugi pies ? Może go przygarnę .
Zapytałem Winony czy nie chciała by zamieszkać razem ze mną i moim właścicielem .
( Winona ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz