-Ała ! - warknąłem zły , patrząc jak Rosalie przechodzi przed moim nosem z uniesionym łbem . -Cześć Ros.
W moim tonie dało się usłyszeć ironiczną nutkę. Spojrzała na mnie nie chętnie .
-Hej ..- mruknęła .
-Przyjechały nowe psy .- oznajmiłem z nadzieją że zawróci i nie będzie nam przeszkadzać .
-Ach , tak ? To ciekawe ..idę popatrzeć na tego plepsa...
-Sama jesteś pleps ...- mruknął kiedy wchodziła do ośrodka .
-Kto to ?- zapytał Vinci patrząc na drzwi jak by był to jakiś siódmy cud świata .
-Rosalie . - wyjaśniłem obojętnie .
-Rosalie ..-powtórzył rozmarzonym tonem . Spojrzałem na niego zaskoczony .
-Czy ty się w niej ...- zacząłem rozbawionym tonem ale się roześmiałem . - Zakochałeś się w niej ?! - wykrzyknąłem turlając się po śniegu .
(Vinci ? xD )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz